Zrozumienie…
Wędrowałam po świecie szukając zrozumienia..
Spotkałam anioła i spytałam go o drogę.
Odpowiedział:
”Nie pytaj mnie o drogę, bo dobrze ją znasz..
Kochasz go, prawda?”
Odpowiedziałam ”tak”.
”Dlaczego więc to mnie pytasz?
On zna odpowiedź.
Idź do serca jego bram..”
Odeszłam nadal nie znając odpowiedzi.
Spotkałam diabła i spytałam go o drogę.
Odpowiedział:
”Nie pytaj mnie o drogę, bo dobrze ją znasz..”
”Tak, wiem. Teraz zapytasz czy go kocham, tak?”
”Nie zapytam, bo wiem,
ale powiem Ci, że nie powinnaś go kochać,
bo on Ciebie nie chce i dobrze to wiesz..”
Odeszłam ze łzami w oczach
i zaczęłam błądzić po morzach.
Na dnie zatopione leżało me serce.
Kochało jak zawsze, ale płomień wciąż gasł.
Wyszłam na ląd, aby ponownie pytać o drogę.
Spotkałam chłopaka i spytałam go,
a on odpowiedział:
”Znam tą drogę, bo sam nią szedłem.
Też szukałem kogoś, lecz nie znalazłem.
Idź prosto i dojdź do zakrętu.
Tam czekaj. Sam przyjdzie.”
Pobiegłam prosto i znalazłam zakręt.
Stanęłam czekając na Ciebie.
Nagle ujrzałam Twą twarz i poczułam się jak w niebie.
”Co ty tu robisz?” - zapytałeś.
”Szukałam drogi i odnalazłam ją.”
”Nie tędy Twa droga.
Nie Twym domem jest me serce.
Przepraszam..”
Zniknąłeś z zasięgu mego wzroku.
Próbowałam zrozumieć i odnaleźć sens,
ale.. wiem, że to nigdy mi się nie uda.
Dlatego,
przepraszam za miłość,
przepraszam za gniew,
za moje marzenia
i za zmarnowany ze mną dzień.
Lecz teraz ty przeproś
za danie nadziei,
za potok mych łez,
za puste dni
i oddaj mi mego życia sens…
Witaj świecie!
Witamy serdecznie na Mysle.pl Mysle.pl. To jest Twój pierwszy wpis. Edytuj lub usuń go w celu rozpoczęcia pisania własnych myśli.







